Początek śledztwa przyniósł mi więcej pytań, niż odpowiedzi. Był 2001 rok. Sądziłem, że sprawie poświęcę kilka miesięcy. Jej złożoność, zawiłość relacji świadków, setki koniecznych do zweryfikowania wątków, a przede wszystkim problemy z dotarciem do wielu istotnych dokumentów, zamieniły owych kilka miesięcy w dwadzieścia lat.
Gdy w styczniu 2021 roku zacząłem pisać końcowy raport, wiedziałem już, że minione dwie dekady poświęciłem wyjaśnianiu jednej z najciekawszych i najbardziej skomplikowanych tajemnic drugiej wojny światowej.
W zdobytych przeze mnie materiałach przewijały się opisy niemieckich projektów broni przypominających UFO, ukradkiem prowadzonych przez Trzecią Rzeszę testów, utajnionych poligonów oraz zagadkowych relacji pilotów o napotkaniu nad Niemcami dziwnie wyglądających obiektów. Natrafiłem też na świadectwa sugerujące, że owa najtajniejsza broń Hitlera zaraz po wojnie została potajemnie przejęta przez kilka państw, a jej dalsze testy stały się powodem części doniesień o UFO. Najbardziej frapujące było jednak to, że cała historia o V-7 kryła przede mną jeszcze jedną tajemnicę. Poznałem ją dopiero pod koniec swojego śledztwa. „To przecież niemożliwe” – pomyślałem wówczas…
| Autor | |
|---|---|
| Format | |
| Oprawa | |
| Rok wydania | |
| Seria | |
| Wydawca | |
| Ilość stron | |
| ISBN |
















